7.01.2014

Pora śmierci choinek
Marcin Świetlicki 



Styczeń, pora śmierci choinek. Trupy rozebrane

z łańcuchów i ozdóbek. Mnóstwo bohaterów

porzuconych w śniegu. Zapomniana gwiazda

pozostawiona, zaplątana między

łysiejące gałązki. Bez blasku.

Trzej królowie już w drodze powrotnej
i nic ich nie prowadzi. Wracają do swoich
rzezi. Dziś ostatni
okruch ze świątecznego ciasta dostał się pod nogi
i dzioby ptaków. To olbrzymie zwierzę, które wchodzi w takich
momentach rycząc: ZAMYKAMY!
KONIEC! KONIEC! być może jest podłe
i godne nienawiści, ale przecież kiedyś,
gdy będziemy zmęczeni zachodami - wschodami,
lewą i prawą ręką, kocham cię - nie kocham,
będziemy je przyzywać - i gdy wreszcie przyjdzie
- przyjmiemy je z wdzięcznością.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz