18.01.2014

Spotkać się czy nie
Thomas Hardy

Czy pojechać, dziewczyno ze snów moich,
I zobaczyć cię,
Czy nie zobaczyć! Jakiż dziś mur stoi
Między Tak i Nie,
A gdy słońce to samo i księżyca
Srebro na mogiły dwie
Upadnie nasze, czymże będzie ta różnica!

Lecz przecież ujrzę cię, wszystkie promienie
Rozjarzę, jakie nam jeszcze
Zostały tu, gdzie omackiem, o ciernie
Raniąc się, szukamy w lesie
Kimerejskim jakiegoś światła w mroku,
Które wieść przyniesie
O szlaku, drodze, choćby ścieżynie dla kroków.

Coś pewnego najkrótszym się spotkaniem
Zyska: że to było;

Boga się to przenigdy nie odstanie
Ni Demona siłą,
Gdy się coś ujrzy, gdy zatańczą dźwięki –
Chociaż stworzenie, póki niepamięć
Nie ukoi go, cierpi w niewoli przez wieki.

Do długiej symfonii, co przed czasami
Dawnymi zaczęta trwa
Jeszcze dziś, ludzkiej czułości dodamy
Ty i ja
Drobną, nie zapisaną, taką nutę,
Co wzleci i będzie wiecznie tam
Wśród sfer, część leku, który tłumi Życia smutek.


tłum. Zygmunt Kubiak

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz