8.02.2014

Pierwszy spacer
Kazimierz Przerwa-Tetmajer


Pamiętam pierwszy spacer z tobą:
wieczór był cichy, miły,
śniegowe lekkie, puszyste płatki
drzewa srebrzyły

Śniegowe płatki wplotły się w loki
nad czołem twojem bladem
i byłaś dziwnie piękna, w srebrzysty
strojna dyjadem.

Od blasku miejskich latarni lśniący
śnieg na twe lica prószy,
a jam w błękitnych oczach twych czytał
wróżbę rozkoszy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz