18.02.2014

Roberto Juarroz

* * *
Spadają słowa z chmur,
spadają, żeby spadać,
nie, żeby ktoś je miał podnieść.
Spadają, żeby pozbierać się
w napięciu już bardziej spokojnym.
I nagle,
jedno z tych słów zostaje jakby zawieszone w powietrzu.
Wtedy ja mu oddaję mój upadek.

* * *
Bóg stracił imię
Ale to nieważne
Największe z marzeń obejdzie się bez imienia

A jednak to nasze marzenie
wciąż będzie szukać dla siebie imienia
Lecz jeśli nie znajdzie tego jedynego
straci wszystkie inne

Aby bogu nadać imię
wystarczy mieć puste miejsce po imionach

Bo tylko pustką
można nazwać pustkę
I otrzymać odpowiedź

Zacieśnić chwile ciszy.
Tak aby między nimi coś na coś czekało.

Zacieśnić słowa,
jakby musiały latać w oczach ślepca.

Zacieśnić myślenie,
jakby trzeba było pomyśleć najciemniej
to co nigdy nie było myślą.

Być może postępy w tym ćwiczeniu
pozwolą nam później zacieśnić wieczność.

A wieczność ściśnięta
może zmieści się w czasie.

tłum. Krystyna Rodowska

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz