Czego chcesz od nas Panie
Jan Kochanowski
![]() |
| Władimir Kalinin |
Czego chcesz od nas, Panie,
za Twe hojne dary?
Czego za dobrodziejstwa,
którym nie masz miary?
Kościół Cię nie ogarnie,
wszędy pełno Ciebie,
I w otchłaniach, i w morzu,
na ziemi, na niebie.
Złota też, wiem, nie
pragniesz, bo to wszystko Twoje,
Cokolwiek na tym świecie
człowiek mieni swoje.
Wdzięcznym Cię tedy sercem,
Panie, wyznawamy,
Bo nad to przystojniejszej
ofiary nie mamy.
Tyś pan wszystkiego świata,
Tyś niebo zbudował
I złotymi gwiazdami ślicznieś
uhaftował;
Tyś fundament założył
nieobeszłej ziemi
I przykryłeś jej nagość zioły
rozlicznemi.
Za twoim rozkazaniem w
brzegach morze stoi,
A zamierzonych granic
przeskoczyć się boi;
Rzeki wód nieprzebranych
wielką hojność mają.
Biały dzień a noc ciemna
swoje czasy znają.
Tobie k woli rozliczne
kwiatki Wiosna rodzi,
Tobie k woli w kłosianym
wieńcu Lato chodzi.
Wino Jesień i jabłka rozmaite
dawa,
Po tym do gotowego gnuśna
Zima wstawa.
Z Twej łaski nocna rosa na
mdłe zioła padnie,
A zagorzałe zboża deszcz
ożywia snadnie;
Z Twoich rąk wszelkie zwierzę
patrzą swej żywności,
A Ty każdego żywisz z Twej
szczodrobliwości.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz