* * *
on
wziął kilka wierszy do
ręki, tak jak wabi się gołębie.
Ona była młoda, niczego nie widziała,
podeszła zbyt blisko
ona
powoli zagłębia swoje palce w
piasku na plaży, będzie się jej
przypominał smak brązowego cukru,
na kuchennej półce
ona
kiedy on śpi, czuje się tak samotnie.
Waha się, czy wziąć swój notes, aby
tym razem niczego nie napisać
on
śpi obok niej, wyciągnięty jak
zapisano. Które z ich dwojga ma piękne
marzenia?
tłum. z francuskiego Ryszard Mierzejewski

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz