10.04.2014

Józef Baran
Dwie historie życia

Victor Bregeda

co innego
wspinać się jak mrówka
taszcząc na grzbiecie
niebotyczną górę
by w końcu na jej szczycie
-uff co za ulga-
zrzucić ciężar do stóp
wyolbrzymieć
podłożyć sobie Giewont pod głowę
i z twarzą zwróconą ku cudownym obłokom
pozwolić zmęczeniu by spadało w doliny

a co innego
musnąć helikopterem
siedem wzgórz
zatrzymać się dłużej na ostatnim
i leżąc z głową w obłokach
dziwić się
czemu wszędzie

jednakowo nudno 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz