Dookoła świata
Michał Maczubski
Kiedy zasiądę na wzgórzu świata
Mroźne spojrzenie
wiatrem północy
Południem ciepły
przyjemny zefir
A ponad nami pod
gwiazdami
Słońce zielone
błękitem wstanie
Pejzaż utkany naszym widokiem
Biorę w swe serce
przytulam
Zostaje tylko możliwy
diament
Naszego życia kropla
pajęcza
Mieni się tęczą
rozbłyskiem linii
Co ją rysował o
świcie wicher
Morze powoli faluje już spokojem
Choć przy mnie
będziesz
Wiem że
Już jutro sam zniknę
śpiewem
I w swej gondoli
okrążę Ziemię
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz