Zbigniew Herbert
kiedy
ręce
odpadną
od wierszy
gdy
w innych górach
będę
pił suchą wodę
powinno
to być obojętne
ale
nie jest
co
stanie się z wierszami
gdy
odejdzie oddech
i
odrzucona zostanie
łaska
głosu
czy
opuszczę stół
i
zejdę w dolinę
gdzie
huczy
nowy
śmiech
pod
ciemnym lasem

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz