23.05.2014

Tomasz z Akwinu
Umberto Eco

Święty Tomasz. To się wie,
opracował Summae dwie,
i odnosząc trud niemały
sprowadził zgrabnie świat cały
do pytań i odpowiedzi
zrozumiałych dla gawiedzi.
Stworzył mądry system reguł,
by wyjaśnić każdy szczegół,
wszystkie ważne tajemnice:
od Boga po gąsienicę.

Najpierw poważny szalenie
stawia jakieś zagadnienie
i streściwszy je z polotem,
odwrotność przedstawia potem.
Wreszcie syntezę buduje
i tak problem rozwiązuje,
ni pomijając niczego
aż do punktu ostatniego.

Wyznam szczerze, że lektura
ciężka to jest i ponura,
bo napisał Tomasz biegły
księgi długie: istne cegły!
Lecz w nich wiedza wielka, dumna
i dlatego każda Summa
da odpowiedź bez wahania
na najważniejsze pytania.
Gdy na przykład zapytacie
(by pozostać przy temacie),
czy Bóg naprawdę istnieje,
święty Tomasz pojaśnieje
i pięć bez trudu żadnego
dowodów da zamiast jednego.
Mówi: dobrze przecież wiecie
że się wszystko rusza w świecie,
więc wstecz idąc, tak jak tuszę,
kiedyś pierwszy odkryć muszę
motor, i już prosta droga
pojąć, że chodzi o Boga.
Mniemanie to też jest możliwe,
więc w morzu różnorodności
potrzeba mi konieczności,
co, niezmienna,nie umiera,
i to, co możliwe, wspiera.
Nie ma chyba wątpliwości,
że to Bóg jest w swej mądrości.

Rzecze Tomasz: nie pominę,
że rzecz każda ma przyczynę.
Skutek jest, bo jest przyczyna,
tak to zawsze się zaczyna.
Lecz być musi ten Jedyny,
który nie ma swej przyczyny,
a przyczyną jest wszystkiego:
to jest właśnie Bóg, kolego.
Potem, by nie wpaść w anarchię,
trzeba szanować hierarchię:
cóż znajdziesz doskonalszego
nad Boga Ojca naszego?
Wreszcie, powiem bez słów wielu,
że wszystko zmierza do celu,
jeden cel za drugim kroczy,
coraz wyżej wznosząc oczy
i tak krocząc: pierwszy... drugi...,
chociaż wywód bardzo długi,
celów cel dostrzegam w górze,
jak siedzi w anielskim chórze.

I w ten sposób Tomasz święty,
w swe sadełko obrośnięty,
w każdej porze niestrudzenie
wyjaśnia świat i stworzenie.
Wyznam, skoro o tym mowa,
że ta wizja Tomaszowa
prosta, jasna i logiczna
jest naprawdę sympatyczna.
Święty mąż ów, przyznać trzeba,
który dotknąć dał nam nieba,
tworząc system doskonały,
godny wielkiej jest pochwały.
Kiedy dni są pełne smutku,
często wzdycham po cichutku:
„Ojcze, w średniowiecza łono,
chciałbym, by mnie przywrócono!”
Lecz choć przyszłość źle nam wróży,
świat nasz w ciągłej jest podróży,
lepiej więc zaakcentować,
że go trzeba przebudować.

tłum. Monika Woźniak

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz