1.01.2016

Andriana Škunca
Styczeń


od wielu dni
                   próbujemy
dotknąć słów

zimne pajęczyny
oplotły się wokół ust
     kurz
     przygniótł litery

zaskoczeni
                   próbujemy

na półkach poprzewracane książki
podłogi rozmiękłe od wilgoci
     nie brak też innych znaków

należałoby jak mówisz
wszystko to powstrzymać

     rozbić

i choć ubranie rozpadło się
     na nas
łachmany odsłoniły rany

     psy łasiły się
        do surowych spojrzeń
     rozjuszały mrówki

choć od wewnątrz
słowa podgryzał mróz

to jakby poza nami nic nie istniało
jakbyśmy nigdy nie mogli okrzepnąć
     trzeba podnieść twarz z ziemi
     rękami się odepchnąć
oddalić sen
który nas zatrzymuje


tłum. z chorwackiego Wojciech Gałązka

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz