1.01.2016

Ryszard Mierzejewski
Styczniowe pola


Stłamszone styczniowe słońce
chyląc się ku wieczorowi
rzuciło jeszcze kilka delikatnych
promieni na podgórskie pola
i kościół i domy sąsiedniego
miasteczka

tak pięknie tak pięknie
dookoła
pierwsza myśl szkoda że
nie mam przy sobie aparatu
fotograficznego
pozostało więc tylko malować
na siatkówce oka
i włożyć obrazek do pamięci
jeden z tych co nadzieję
i siłę do życia dają
czego ludzie obok nie potrafią lub
nie chcą zajęci
tylko sobą na swoich prywatnych
spacerach za miasto

lecz nic to
słońce czasami świeci nie tylko
dla nich i maluje ten kościół i domy
w oddali
i sine zmarznięte pola
milczące

a tak wiele wiele mówiące

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz