31.01.2016

Anna Janko 
Było życie

Grzegorz Moryciński

Było życie był jasny dzień grała orkiestra
w starym parku pod wysokimi drzewami.
Krótkie melodyjki wróbli ukrytych w gałęziach
spadały prosto w koncert,
poważna muzyka burzyła się słodko.
Pod ławką czarny piesek wzdychał jak diabeł po płaczu.
Twój czuły szept nagrywał się na dysk kołującego wiatru.

Każde spotkanie to rozkwitające pożegnanie.
 Nie mija cud przemijania.

Jesteśmy wczoraj i na zawsze.
W głębi parku pociemniałą ścieżką,
pod drzewami przed wiekami,
spacerowali ludzie i dzieci
cicho przejeżdżały na małych rowerkach.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz