Anna Janko
Było życie
Było życie był jasny dzień grała orkiestra
w starym parku pod wysokimi drzewami.
Krótkie melodyjki wróbli ukrytych w gałęziach
spadały prosto w koncert,
poważna muzyka burzyła się słodko.
Pod ławką czarny piesek wzdychał jak diabeł po płaczu.
Twój czuły szept nagrywał się na dysk kołującego wiatru.
Każde spotkanie to rozkwitające pożegnanie.
Jesteśmy wczoraj i na zawsze.
W głębi parku pociemniałą ścieżką,
pod drzewami przed wiekami,
spacerowali ludzie i dzieci
cicho przejeżdżały na małych rowerkach.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz