Edyta Kulczak
święte miejsca
na koniec świata
wybrałeś ciepły sweter
dłonie kryliśmy w
dłoniach wiatr był dokuczliwy
sól w powietrzu
powiedziałeś jesteś przejawem
życia w najlepszym
nieortodoksyjnym wydaniu
za jakie grzechy
Panie w nagrodę za co
rzuciłeś w przepaść
kamień jak siebie
natura potrzebuje
dużo przestrzeni
aby się wyciszyć aby
trwało jej nabożeństwo
ziemia wtula się w
chmury dobrze źle widzieć
inne twarze wtedy
słychać jak opada
dla boga niepotrzebne
zbyt duże drzwi

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz