Józef Baran
jeden z miliardów ludzkich insektów
podgryzających planetę
którzy jeśli nie zostali jeszcze skreśleni
z jej ewidencji
to za chwilę zostaną
(mimo klonowania hibernacji
i paru innych kombinacji)
niewidoczny gołym okiem
nie tylko z perspektywy sąsiedniej gwiazdy
lecz nawet z niewysokiego wzniesienia
prawie zero na tle Wielkich Liczb
więc skąd u mnie ten wielki wrzask
głośniejszy od wodospadu Niagara
wszystkich komórek świadomości
zagrożonych odarciem ze skóry
skąd nieproporcjonalnie wielki sprzeciw
wobec nicości
(którą prawie zawsze byłem)
i skąd ta
zawrotna trwoga
boska wola bycia
jeszcze i jeszcze!
przerastająca mnie
mrówkę drobinę doczesną
o całą Wieczność

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz