7.01.2016

Miroslav Holub

Zegar

Jarosław Jaśnikowski


 W X wieku
mnich Gilbert
skonstruował pierwszy zegar mechaniczny:
dążenie ducha
do Wiecznej Nieskończoności
potrzebowało
tykania. Balansjera,
jak cyrkowca na trapezie,
który się obluźnia.

 Z tykania zegara zrodziły się dzwony,
z jednoczesnego bicia dzwonów
zrodziły się miasta,
z miast zrodziły się inne zegary, godziny,
z godzin zrodziły się
minuty,
z minut zrodziły się
sekundy,
z sekund zrodziła się
chwilka.

 I nie ma natury w tej chwilce.
Ani miast. Ani dzwonów, ani tykania.
Ani mnicha. Ani popiołu.

 Akrobata pod kopułą
wyciąga rękę do trapezu,
którego tam nie ma.

przekład Leszek Engelking

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz