27.02.2016

Ernest Bryll

Kadri Umbleja

* * *
Rozwarło się nad nami nocy imię ciemne
A my wierzymy, że to jest godzina
Tuż przed świtaniem...
I chociaż nas trzyma
Nieszczęście w zębach swoich, chociaż to daremne
Zwijamy się jak robak, by znaleźć szczelinę
By się usadzić lepiej między siekaczami

Utaić się, odepchnąć krwawą, gorzką ślinę
Co się jak oceany przewala nad nami.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz