23.02.2016

Ewa Lipska

Turyści słów



Turyści słów. W linowej kolejce.

Mówimy coraz bardziej stromo.


Malujesz usta nad przepaściami.

Skąd ci przyszła do głowy ta aluzja?


Przed nami droga. Szeptem w dół.

Coraz krótszy oddech znaczeń.


Życzliwy kamień potyka się o nas

kiedy wracamy do miasta.


Tak bardzo sobie bliskoznaczni.

Niektórzy nazywają to miłością.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz