5.04.2016

Zofia Szydzik 


 *** 
Gdy nadszedł czas…
 zakłopotany złożyłeś na progu
 przed gościem pełne naczynie
 doczesności

 spakowałeś ostatni bagaż…

 zabrałeś wszystko co cenne
 gorące noce naszej wiosny
 pełne złote kłosy naszego lata
 słodkie winogrona naszej jesieni

 wyruszyłeś w ostatni rejs…

 zostałam na progu z pytaniem
 nigdy nie wypowiedzianym
 wtłoczonym na powrót do ust
 tą chwilą prawdziwą do bólu

 jak zawsze…
 zapomniałeś zabrać ze sobą ciepły sweter

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz