10.06.2016

Jadwiga Zgliszewska


Spóźniłam się 

Spóźniłam się na pociąg -
odjechał
jak upiorna gąsienica
to nic
mogę poczekać
w tej drodze donikąd

spóźniłam się na bal -
już świta
tancerze i biesiadnicy sunęli
jak zjawy upiornie świetliste
w korowodzie nie z tej ziemi

spóźniłam się na spotkanie z życiem...
mijaliśmy się obojętnie
pełzając po różnych orbitach
ślimaczą drogą okrężną

spóźniłam się na skruchę i żal
serce zastygło i skamieniało
w martwy
nieczuły głaz -
wreszcie skonało

spóźniłam się na miłość!
gorejącej świecy ogarek
już się dopala
ostatni płomyk gaśnie
 spóźniłam się na miłość .

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz