Jerzy Nita
list otwarty jak najświeższy grób
Kochana Mamo!
Odeszłaś w porze telewizyjnej dobranocki
ufna jak dziecko
b e z r a d n i e
nie zdążyłem dokończyć ci
mojej bajki.
Pewnie to dobrze.
Przecież tak nagle
przemieniła się
w swoje przeciwieństwo -
zupełnie tak, jak ty
w tej ostatniej chwili.
post scriptum: Dopóki do mnie
stamtąd nie napiszesz
nie wrócę takim
jakim mnie pamiętasz.
Napisz koniecznie!
Znowu chcę wierzyć.
Choćby i w to, że kobiety
nie po to rodzą dzieci,
by na żywo musiały oglądać
takie dobranocki.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz