29.08.2017


Św. Franciszek i jego medytacja Modlitwy Pańskiej


O, Najświętszy Ojcze nasz:
Stwórco, Odkupicielu,
Pocieszycielu i Zbawicielu nasz.
Który jesteś w niebiosach:
w aniołach i świętych.
Oświecasz ich, aby Cię poznali,
bo Ty, Panie, jesteś światłością.
Rozpalasz ich, aby Cię kochali,
bo Ty, Panie, jesteś miłością.
Zamieszkujesz w nich
i napełniasz, aby ich uszczęśliwić,
bo Ty, Panie, jesteś Dobrem najwyższym,
wiecznym,
od którego pochodzi wszelkie dobro,
bez którego nie ma żadnego dobra.
Święć się Imię Twoje:
niech zajaśnieje w nas poznanie Ciebie,
abyśmy poznali jaka jest szerokość Twoich dobrodziejstw,
długość Twoich obietnic,
wysokość majestatu
i głębokość sądów.
Przyjdź królestwo Twoje:
abyś Ty królował w nas przez łaskę
i doprowadził nas do Twego królestwa,
gdzie będziemy Cię oglądać bez zasłon,
miłować doskonale
i w radosnym zjednoczeniu
cieszyć się Tobą na wieki.
Bądź wola Twoja jako w niebie, tak i na ziemi:
abyśmy Cię kochali z całego serca,
zawsze o Tobie myśląc;
z całej duszy,
zawsze za Tobą tęskniąc;
całym umysłem,
ku Tobie kierując wszystkie nasze intencje,
szukając we wszystkim Twojej chwały
i ze wszystkich naszych sił,
obracając wszystkie nasze siły i władze
duszy i ciała na służbę
Twej miłości, a nie na co innego;
i bliźnich naszych kochajmy
jak samego siebie,
wszystkich pociągając według sił
do Twej miłości,
ciesząc się z dobra innych
jak z własnego
i współczując
w nieszczęściu
i nikomu nie dając żadnego zgorszenia.
Chleba naszego powszedniego:
umiłowanego Syna Twego, Pana naszego Jezusa Chrystusa,
daj nam dzisiaj:
na pamiątkę i dla zrozumienia
i uczczenia miłości,
którą nas darzył,
oraz tego, co dla nas powiedział,
uczynił i wycierpiał.
I odpuść nam nasze winy:
przez Twoje niewysłowione miłosierdzie,
przez moc męki
umiłowanego Syna Twego
i przez zasługi i wstawiennictwo
Najświętszej Dziewicy
i wszystkich wybranych Twoich.
Jako i my odpuszczamy naszym winowajcom:
a czego nie odpuszczamy w pełni,
Ty, Panie, naucz nas w pełni odpuszczać,
abyśmy dla Ciebie prawdziwie
kochali nieprzyjaciół
nieprzyjaciół modlili się za nich pobożnie do Ciebie,
nikomu złem za złe nie oddając,
i byśmy starali się w Tobie wszystkim służyć pomocą.
I nie wódź nas na pokuszenie:
ukryte czy jawne
nagłe czy uporczywe.
Ale nas zbaw ode złego:
przeszłego, obecnego i przyszłego.
Chwała Ojcu i Synowi
i Duchowi Świętemu,
jak była na początku, teraz
i zawsze, i na wieki wieków. Amen.
Ojcze nasz — zwierciadłem życia

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz