Ryszard Mierzejewski
Moje miejsca
Każdy ma takie swoje, ukochane,
jeśli nie może tam być ciałem,
wędruje w myślach.
Czasem pomagają mu sny,
przynoszą znajome obrazy, barwy,
wspomnienia pozostawionych dni.
Ktoś mnie zapytał,
czy zacząłem już opisywać swoje miejsca?
Nie myślałem o tym, ale kilka punktów
na mojej mapie już zaznaczyłem.
Pozostały inne, które chciałbym ocalić
dla siebie i tych, co przeglądają się
w mych oczach i widzą w nich miasteczko,
drzemiące u podnóża sędziwych gór.
Mam tu swoje miejsca, bliskie od lat,
gdzie mogę rozmawiać ze sobą ,
słuchać gór i lasu.
Odwiedzam dzieciństwo, niepoprawną młodość,
przysiadam na brunatnym, miękkim dywanie
i czekam na jesień, która pomoże mi
zmęczonemu zasnąć.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz