6.08.2018

Janina Brzostowska

Śpiew przedwieczorny 

stoją ogromne drzewa 
Ucieka czas, 
choć bez ruchu 
w dzień bezwietrzny i cichy. 
W przeszłość 
fala chwil się przelewa, 
tylko do ust ją przychyl. 

Ręce moje są mocne 
i tętni w nich krew, 
a przecież 
co dnia są słabsze - 
daleko, wesoło niesie się śpiew, 
a jednak 
ucichnie na zawsze 

Nic nie trwa. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz