6.02.2019

Krzysztof Maria Szarszewski


 ŚWIAT JAKI JEST… NIE KAŻDY WIDZI

Świat z wolna smutkiem się kończy
we łzach… planetarium tłumnego
w krwotocznej zamiera opończy
a za zaułkiem nieba strasznego
bliźni twój krzyczy… słyszysz ?
a obcy śmiechem wybucha
sny skrytobójczo zasmuca
kradnie klepsydr piach                                                                                
z dżungli ludzkości
urąga wieczności
burze rozsiewa
i bez litości
serwuje
strach…

A ty piszesz wierszydła w sztambuchu
cucisz brzemienną noc nieprzespaną
godziną zbyt wczesną w bezruchu
wyparowujesz w otchłań niebytu
kruszysz by pyłem zagłuszyć
kwitnący oprószyć pąk róży
a świtem przeźroczystym
znieruchomiały trwasz
na wskroś oniemiały
bardziej martwy
i retorycznie
sam siebie
niemocą
pytasz…
po co ?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz