25.11.2013

William Shakespeare


***
Mam cię porównać do letniego dnia?
 Piękniejsza jesteś, stalsza niźli on.
 Tenuta lata nazbyt krótko trwa
 I w maju ścina czułe pąki szron.
 To zbytni żar nam oko niebios śle,
 To szara mgła zasnuje złoty krąg
 I piękno już mniej piękne zdaje się
 Przez ślepy traf, lub przyrodzenia ciąg.
 A twoje lato nie straci swych kras
 Ani mu groźna najsurowsza z zim,
 Ni w mroku śmierci pogrąży cię czas,
 Bom w nieśmiertelny ujął ciebie rym.
 Pokąd tchu ludziom, pokąd w oku skry,
Potąd trwa wiersz ten, a w wierszu tym ty.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz