William Shakespeare
***
Mam cię porównać do letniego dnia?
Piękniejsza jesteś,
stalsza niźli on.
Tenuta lata nazbyt
krótko trwa
I w maju ścina czułe
pąki szron.
To zbytni żar nam oko
niebios śle,
To szara mgła zasnuje
złoty krąg
I piękno już mniej
piękne zdaje się
Przez ślepy traf, lub
przyrodzenia ciąg.
A twoje lato nie
straci swych kras
Ani mu groźna
najsurowsza z zim,
Ni w mroku śmierci
pogrąży cię czas,
Bom w nieśmiertelny
ujął ciebie rym.
Pokąd tchu ludziom,
pokąd w oku skry,
Potąd trwa wiersz
ten, a w wierszu tym ty.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz