8.12.2013

Ekstaza

Kazimierz Przerwa-Tetmajer

Nie widzę, słucham cię oczyma, biała!
 Nagości twojej linie i kolory
 w hymn mi się jeden łączą różnowzory,
 w muzykę kształtu, w pieśń twojego ciała...

Melodią jesteś i harmonią ciała!
 Rzucona kędyś w dalekie przestwory,
 jako przelotne świecisz meteory - -
 pieśń twej piękności promienieje, pałą...

Komu się zjawisz taka, pójdzie dalej
 z twarzą od świata odwróconą, senną -
 tak ci rzeźbiarze, co Wenus promienną
 niegdyś w paryjskim marmurze kowali,
 chodzili cisi, senni między ludem -
 oni widzieli cud i żyli cudem...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz