8.12.2013

I jeden atom powietrza znów dwoje…

Kazimierz Przerwa-Tetmajer

Mariska Karto

***
...I jeden atom powietrza znów dwoje
naszych spokojnych ust sobą obdzielił,
i jeden spływa na dwie nasze głowy,
bok leżące, promień księżycowy,
i dziś my razem, znów razem oboje,
o czym śnić wczoraj bym się nie ośmielił...
Przed własnym szczęściem tak zdumiony stoję,
jak by mi nagle przed stopą wystrzelił
słup ognia - i szedł w niebieskie sklepienia,
i stał się niebu filarem z płomienia...


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz