Emily Dickinson
467
Grób - to nie miejsce na Zabawy -
Za mało Przestrzeni - na nim -
Nierówny Grunt - i wciąż jesteśmy
Z nastroju wytrącani
Przez Ludzi - składających Kwiaty
Z tak ciężkim smutkiem w twarzy -
Że grozi nam - iż głaz ich Serca
Naszą zabawę zmiażdży -
Więc odsuwamy się - na dystans
Wrogości - i tylko zerkamy
W tył - dla sprawdzenia, czy odległość
Wciąż ta sama - Czasami
Przekład Stanisław Barańczak
Emily Dickinson
Wiersze Wybrane
Przekład Stanisław Barańczak

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz